menu

Krylan | Krzysztof Koperkiewicz

Blog

Ilustracja posta 3

RSS – jak z niego korzystać?

2017-02-12 / Inne / Komentarze (0) / Wyświetleń:

Przez internet przetacza się całe mnóstwo informacji. O tym, co dzieje się w kraju i na świecie, jakie nowe produkty czy promocje oferują nasze ulubione firmy, czy co nowego dzieje się u blogera, którego obserwujemy. Wcześniej wszystkie te informacje znajdowały się na osobnych portalach. Teraz jednak często te same treści możemy znaleźć w sieciach społecznościowych – takich jak Facebook czy Twitter. I to właśnie te serwisy pomagają nam w skoncentrowaniu nowości na jednej stronie. Wcześniej do tego celu korzystało się właśnie z RSS... i korzysta się do dzisiaj, ponieważ jest to wciąż przydatne.

Co zrobić, żeby zacząć korzystać z zalet kanałów RSS? Na początku trzeba znaleźć odpowiadający nam czytnik RSS, zwany inaczej agregatorem. Możemy je znaleźć jako rozszerzenie do naszej przeglądarki internetowej, z której korzystamy, albo jako aplikacja na nasz telefon. Są też takie narzędzia jak Feedly, które pozwalają nam korzystać z czytnika na wszystkich naszych urządzeniach – wymaga to jednak rejestracji w ich serwisie. Bardzo wygodnym narzędziem był Google Reader, z którego osobiście korzystałem. Niestety firma postanowiła wyłączyć tę usługę, dlatego od 1 lipca 2013 roku użytkownicy byli zmuszeni do zmiany czytnika. Ja jednak po prostu przestałem korzystać z kanałów RSS. Ostatnio po starcie swojego własnego bloga i umożliwieniu swoim czytelnikom subskrypcji kanałów postanowiłem skorzystać ze znalezionej w Chrome Web Store wtyczki. I to mi przypomniało, jak bardzo wygodne jest to rozwiązanie.

Kiedy już znajdziemy odpowiadający nam czytnik, możemy zabrać się za subskrypcję kanałów. Jest to bardzo proste – wystarczy wejść na odwiedzaną przez nas stronę/bloga, a następnie znaleźć charakterystyczną ikonkę RSS. Wiele serwisów, zwłaszcza informacyjnych, ma rozdzielone wiele kanałów, dlatego nie zawsze musimy subskrybować cały serwis, tylko np. konkretny jego dział. Zazwyczaj strony umieszczają taki przycisk w widocznym miejscu lub razem z odnośnikami do mediów społecznościowych – ta informacja ułatwi nam szukanie. Czasami nasz czytnik sam może wykryć, czy na stronie znajduje się jakiś kanał. Na przykład w moim przypadku na ikonie rozszerzenia pojawia się plusik, gdy zostanie wykryty odpowiedni wpis. Zależy to jednak od narzędzia, z którego korzystamy, jak i konkretnej strony, ponieważ web developer mógłby nie umieścić odpowiedniej deklaracji w kodzie. Kiedy jednak szukamy ręcznie, po naciśnięciu ikony na stronie zostajemy przeniesieni do pliku z kanałem. Ukazuje się nam trochę mało czytelnego kodu XML, ale spokojnie – to jest tylko format przygotowany dla naszego czytnika, który z kolei przetworzy zawarte tam informacje i pokaże nam je w o wiele bardziej przejrzystej formie. Jeśli nasz czytnik automatycznie nie zapyta nas o subskrypcję kanału, musimy skopiować adres tej strony, a następnie wkleić go w odpowiednim miejscu w naszym czytniku.

Kiedy już uda nam się zasubskrybować kanały na wszystkich stronach, które odwiedzamy, nie musimy się już martwić, że jakaś wiadomość nas ominie – wszystko będziemy mieli w jednym miejscu, a w przypadku niektórych narzędzi zostaniemy nawet natychmiastowo powiadomieni o wszystkich nowych wpisach. A co zrobić, gdy na danej stronie nie ma udostępnionego kanału RSS? Możemy wtedy jedynie napisać do właściciela strony, aby to umożliwił swoim użytkownikom, ponieważ to od niego zależy, czy wpisy będą mogły być pobierane w tym właśnie formacie.


Poprzedni post
Webmaster, Web developer... Jak naprawdę nazywa się ten zawód?
Następny post
#00 Wszystko zaczyna się od zera

Komentarze

Wygląda na to, że nic tu nie ma :<

Dodaj komentarz